Kiedy jest najlepszy czas na powieści świąteczne? Zawsze! Macie problem z tym, by sięgać po nie w ciągu roku? Ja akurat nie mam z tym absolutnie żadnego kłopotu, a czasem wręcz miło jest poczuć klimat świąt nawet w środku lata. No, może teraz nieco przesadziłam, ale przeważnie zaczynam przygodę ze świąteczną literaturą od początku listopada kończąc to tematyczne zaczytanie z nastaniem lutego. Wszak na rynku wydawniczym jest tyle powieści, w których tematem przewodnim są święta, że ciężko się wyrobić wcześniej z ich czytaniem.
Czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi mnie rozczarował? Czyli czas na powieści świąteczne! |
Całkiem niedawno podrzuciłam Wam recenzję cudownej książki Joanny Tekieli, która przeniosła mnie w przepiękne góry i pokazała jak walczyć o siebie oraz swoje szczęście. Dziś, dzięki wydawnictwu Filia mogę Wam zdradzić, czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi (serii, którą autorka zadebiutowała na rynku literackim), którą recenzowałam TU, TU i TUTAJ mnie rozczarował.
Muszę przyznać, że mimo iż polubiłam serię Joanny Tekieli od pierwszych stron historii drzewieckiego pensjonatu, nie spodziewałam się niespodziewanych fajerwerków wracając tam kolejny raz. Na ogół książki i filmy mają to do siebie, że im bardziej się je "przeciąga", tym więcej tracą na wartości. Tym razem, tak jak w przypadku mego ukochanego serialu o pewnych lekarzach, teoria ta absolutnie się nie sprawdza.
Czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi mnie rozczarował? Czyli czas na powieści świąteczne! |
Joanna Tekieli zaskoczyła mnie tak bardzo pozytywnie, że nie sposób mi nawet zebrać odpowiednie słowa by pochwalić tę książkę i zachęcić Was do jej przeczytania w okresie około świątecznym. Ale mimo wszystko spróbuję...
Justyna - główna bohaterka pierwszych trzech tomów cyklu, tym razem wcale tu nie "króluje". Jednak cały czas akcja toczy się wokół urokliwego pensjonatu w środku lasu. Autorka przybliżyła nam dla odmiany historię życia bohaterów drugiego planu: starej Kwietniowej, czy pani Leokadii. Poznajemy też młodość "trzech muszkieterów".
W cudownie naturalny sposób odkrywamy losy wielu mieszkańców Drzewia. Spora dawka humoru, mnóstwo miłości i pięknej przyjaźni. Rozdziały opowiadające o Jakubie, Igorze i Dominiku wywołują śmiech. Historia Leokadii i Starej Kwietniowej to z kolei całe mnóstwo wzruszeń i ciepłych uczuć. Na zmianę uśmiechałam się pod nosem to znów wzruszałam.
Czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi mnie rozczarował? Czyli czas na powieści świąteczne! |
"Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja" to nie wymuszony powrót, ani naciągana historia miłosna, która powstała na fali sukcesu poprzednich powieści. To cudowny skok w przeszłość, opowieść o młodości Emilki Drzewieckiej i jej miłości do pewnego stolarza. To możliwość zrozumienia i poznania losów starej Kwietniowej, którą mieszkańcy Drzewia uważają za zrzędliwą dziwaczkę. Bardzo się cieszę, że Joanna Tekieli nie kontynuowała historii Justyny i Jakuba, ani nie stworzyła tkliwego romansu przy choinkowym blasku. W naturalny sposób wprowadziła nowych bohaterów, przybliżyła nam postacie starszego pokolenia jak i pozostałych mieszkańców.
Czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi mnie rozczarował? NIE! Zdecydowanie cieszę się, że miałam możliwość tam zajrzeć raz jeszcze. Poczuć zapach choinki stojącej w holu pensjonatu, poznać młodość "trzech muszkieterów", do których można mieć słabość oraz wczuć się w klimat nadchodzących świąt właśnie dzięki temu uroczemu dworkowi.
Z racji tego, że nadszedł czas na powieści w świątecznym klimacie, spodziewajcie się niebawem kolejnej książki pachnącej piernikami...
![]() |
Wydawnictwo FILIA |